Zasada ta w odniesieniu do zadośćuczynienia za poniesione szkody, oznacza pełne wyrównanie doznanej szkody w postaci uszczerbku na zdrowiu i wszystkich ujemnych następstw, jakie mogą w związku z nim wystąpić w przyszłości. Pojęcie kompensacji ulegało jednak na przestrzeni czasu uściślaniu i zawężaniu. Skonfrontowano je z zasadą umiarkowania, która mówi że wysokość zadośćuczynienia nie powinna przekraczać sumy, która wpisuje się w przeciętną stopę życia ludności. Względy społeczne skutecznie uniemożliwiają więc pełne kompensowanie poniesionej szkody osobistej. Dlatego też, narzucanie tego typu barier poprzez powoływanie się na względy społeczne jest niewłaściwym postępowaniem, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę skalę problemu, a mianowicie ilość osób korzystających z ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Dodatkowym utrudnieniem jest tutaj ustalenie ekonomicznej wartości uszczerbku na zdrowiu. Niestety, na niekorzyść ubezpieczonego przemawia fakt, iż w dochodzeniu swoich roszczeń staje on przeciwko wielkiej korporacji. Taka dysproporcja nie pozostaje bez wpływu na przebieg postępowania likwidacyjnego. Mimo czynionych przez ustawodawców wysiłków, ubezpieczony w dalszym ciągu zajmuje pozycję upośledzoną. Oprócz zasady kompensacyjnej, orzecznictwo kieruje się również zasadą adekwatności, według której zadośćuczynienie powinno być odpowiednie do wielkości poniesionej straty.