Przyjmując wniosek ubezpieczenia, zakład ubezpieczeniowy nie wie jeszcze, czy dana osoba zostanie ubezpieczona i na jakich ewentualnie warunkach. Procedura oceny ryzyka trwa przeważnie kilka dni, a więc nie jest to zbyt długi czas. Zdarza się jednak, że ta procedura się przedłuża, ponieważ potrzebne są na przykład badania lekarskie, czy analiza stanu majątkowego i sytuacji finansowej klienta. Takie działania wymagają więcej czasu, nawet miesiąc, czy dwa.
W trakcie trwania takiej procedury, ubezpieczający pozostawałby bez ochrony. Aby temu zapobiegać, zakłady ubezpieczeń stosują tak zwaną ochronę tymczasową. Obejmuje ona zazwyczaj jedynie ryzyko śmierci z powodu wypadku. Taki zakres ochrony jest możliwy, ponieważ ewentualny zły stan zdrowia ubezpieczającego nie zmienia w istotny sposób wysokości ryzyka wystąpienia wypadku. W razie śmierci w wypadku opłacona składka stanowi własność zakładu ubezpieczeń. Jest to swoisty ukłon zakładów ubezpieczeń w stronę klientów. Aby jednak zabezpieczyć się przed zbyt wysokim ryzykiem, zakłady ubezpieczeń ograniczają sumy, na jakie opiewa ubezpieczenie tymczasowe. Najczęściej wysokość takiej ochrony uzależniają od wysokości deklarowanej we wniosku wysokości sumy ubezpieczenia. Tymczasowa ochrona ubezpieczeniowa, która trwa zazwyczaj nie dłużej niż dwa miesiące, kończy się z chwilą zawarcia umowy ubezpieczenia (z datą zwartą na polisie) lub z chwilą odmowy zawarcia takiej umowy przez zakład ubezpieczeń.